- REKLAMA -

Internet wierzy w pomoc, my znamy prawdę. Brutalne kulisy biznesu na bezdomnym ze Skierniewic

Za każdym kliknięciem w viralowy materiał o kawiarni odmawiającej obsługi bezdomnemu, kryje się świetnie wyreżyserowany biznes. Sprawdziliśmy, jak internetowi twórcy manipulują widzami, zarabiając na mieszkańcu Skierniewic.

Musisz przeczytać

- REKLAMA -

Internet podbijają ostatnio filmy znanego twórcy, w których rzekomo wyciąga on pomocną dłoń do człowieka z marginesu. Bohaterem tych bijących rekordy popularności nagrań jest bezdomny ze Skierniewic. Tysiące widzów z zapartym tchem śledzi ten internetowy spektakl i staje w jego obronie, ale my – mijając go na co dzień – doskonale wiemy, że za youtubową „pomocą” kryje się cyniczny biznes.

  • Popularne filmy o „pomocy” bezdomnemu to w rzeczywistości starannie wyreżyserowany biznes i walka o youtubowe zasięgi.
  • Mieszkaniec Skierniewic zmagający się z nałogiem jest cynicznie eksploatowany pod przykrywką internetowej empatii.
  • Głośna afera w warszawskiej kawiarni to sztucznie wygenerowany konflikt, mający na celu nabijanie wyświetleń.
  • Najnowsze informacje z naszego miasta i regionu znajdziesz zawsze na infoskierniewice.pl. Bądź na bieżąco.

Internetowy „KidraMan” – po prostu Sebastian

Dla przeciętnego widza YouTube’a znany pod pseudonimem „KidraMan” mężczyzna to tylko ekscentryczny, bezdomny youtuber, który w zabawny sposób opowiada zmyślone historie o swoich rzekomych spotkaniach z gwiazdami popu. Jednak dla mieszkańców Skierniewic to po prostu Sebastian. Jego historia nie jest materiałem na komediowego vloga, lecz zapisem pogłębiającego się, życiowego dramatu.

Obecność Sebastiana na ulicy nie jest przypadkowa – to efekt wieloletniego, destrukcyjnego uzależnienia od alkoholu oraz problemów psychicznych. Wielu próbowało mu pomóc, ale każda wyciągnięta dłoń była odrzucana. Ostatnią osobą, która zaoferowała mu dach nad głową, była jego babcia. Niestety, w zamian za wsparcie, spotykała się z agresją. Mężczyzna unikał podjęcia jakiejkolwiek pracy, a zdobyte środki przeznaczał na picie. W styczniu 2024 roku cierpliwość rodziny się wyczerpała i doszło do ostatecznej eksmisji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Od samoponiżenia do kręcenia afer w kawiarniach

Zanim skierniewiczanin stał się główną postacią na kanale popularnego twórcy, samodzielnie funkcjonował w najciemniejszych zakątkach internetu. Jego wcześniejsza działalność to książkowy przykład patostreamingu. Transmisje opierały się na publicznym upijaniu się do utraty przytomności i spełnianiu skrajnie upokarzających zachcianek widzów w zamian za drobne wpłaty.

Kiedy jednak format „KidraMana” zaczął przynosić rozgłos, pojawili się sprytni twórcy internetowi. Postanowili zmonetyzować tę postać, ubierając wszystko w format rzekomej pomocy. Jak daleko można posunąć się w walce o zasięgi, pokazuje najnowsza afera z Warszawy, o której rozpisują się ogólnopolskie serwisy.

Youtuber nagrał materiał, na którym rzekomo „pomaga” Sebastianowi napisać CV. Zwieńczeniem tej wyreżyserowanej akcji była wizyta z kamerą w jednej z modnych stołecznych kawiarni, gdzie obsługa nie chciała ugościć bezdomnego w lokalu (proponując kawę na wynos), powołując się m.in. na zasady higieny i komfort innych gości.

Efekt? Twórca zrobił z siebie obrońcę uciśnionych, a w sieci rozpętała się burza. Zmanipulowani widzowie masowo zaczęli wystawiać kawiarni najniższe oceny (tzw. review bombing) i oskarżać lokal o brak empatii. Tymczasem to klasyczne, cyniczne generowanie kontrowersji. Konfrontowanie osoby w głębokim kryzysie bezdomności z obsługą lokalu gastronomicznego to prowokacja skrojona pod wywołanie konfliktu. Widzowie się oburzają, kawiarnia ma kryzys wizerunkowy, a youtuber liczy rosnące zyski z wyświetleń.

Youtuber i bezdomny ze Skierniewic stojący w warszawskiej kawiarni podczas nagrywania kontrowersyjnego materiału wideo.
Wizyta z kamerą w modnym lokalu stała się punktem zapalnym internetowej afery, która sztucznie wygenerowała falę negatywnych ocen. Fot. YouTube: @maksioszafran/

Patologia w białych rękawiczkach

Filmy z udziałem skierniewiczanina kręcone są tak, by stawiać ich autora w świetle dobrego samarytanina. Prawda jest znacznie bardziej brutalna. To zwykła transakcja, w której uzależniony od alkoholu i zagubiony człowiek, widząc przed oczami gotówkę, zrobi dokładnie to, czego oczekuje reżyser nagrania.

Twórcy produkujący ten kontent doskonale zdają sobie sprawę ze stanu zdrowia swojego „podopiecznego”. Wiedzą o jego mitomanii, mechanizmach nałogu i ogromnej podatności na manipulację. Wykorzystywanie tych słabości do generowania sztucznych skandali i ocieplania własnego wizerunku to patologia w białych rękawiczkach. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z dziennikarstwem społecznikowskim. Dopóki jako odbiorcy będziemy klikać w tego typu viralowe treści i dawać się wciągać w sztuczne afery, dopóty osobiste tragedie ludzi znanych nam z sąsiedztwa będą służyć jako maszynki do robienia internetowych zasięgów.

Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na

Google News GOOGLE NEWS
INFOSkierniewice.PL
INFOSkierniewice.PLhttp://infoskierniewice.pl
zespół redakcyjny INFOSkierniewice.pl – wiodącego portalu informacyjnego w Skierniewicach i powiecie skierniewickim. Publikujemy zweryfikowane wiadomości lokalne, relacje z inwestycji oraz analizy bieżących wydarzeń społecznych. Naszym priorytetem jest rzetelność, szybkość przekazu i dostarczanie autorskich treści prosto z serca miasta. Jesteśmy najczęściej wybieranym źródłem informacji przez mieszkańców regionu szukających sprawdzonych newsów.
- REKLAMA -

Więcej artykułów

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
- REKLAMA -

Najnowszy artykuł

- REKLAMA -