600 ofert pracy, braki kadrowe i stawki rzędu 12 tys. zł brutto. Sprawdź, co dzieje się na skierniewickim rynku pracy po dzisiejszych targach.
- Podczas targów w Hali OSiR wystawcy zaprezentowali łącznie około 600 ofert pracy, co jest znaczącym wzrostem względem poprzednich edycji.
- W branżach technicznych i instalacyjnych zarobki rzędu 12 tys. zł brutto dla fachowców to coraz częstszy standard rynkowy.
- Firmy budowlane z regionu szukają rąk do pracy do wielkich projektów w całej Europie, oferując stabilne ścieżki rozwoju.
- Najnowsze informacje z naszego miasta i regionu znajdziesz zawsze na infoskierniewice.pl. Bądź na bieżąco.
Podczas targów w Hali przy ul. Pomologicznej próżno było szukać „rynku pracodawcy”. W Skierniewicach sytuacja jest inna: firmy desperacko szukają ludzi. – Nasze targi są jak lustro rynku. Mamy 48 wystawców i około 600 ofert pracy. To prawie o połowę więcej niż podczas ostatniej edycji – wylicza Jacek Januszkiewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Skierniewicach.
12 tysięcy dla fachowca – to już standard?
Dyrektor PUP otwarcie mówi, gdzie leżą największe pieniądze. Najwyższe wynagrodzenia dotyczą zawodów deficytowych, czyli całej sfery technicznej i budowlanej.
– Jest tutaj firma specjalizująca się w nowoczesnych instalacjach. Elektryk z uprawnieniami zarabia u nich 12 tys. zł brutto bez żadnego problemu – potwierdza Jacek Januszkiewicz. To rynek, na którym pracodawca nie przebiera w ludziach, bo nie ma w czym. Firmy z branży budowlanej, obsługujące potężne kontrakty w całej Europie, szukają rąk do pracy niemal wszędzie, bo lokalne zasoby kadrowe są na wyczerpaniu.
Ukryta prawda: Z czym zderzają się pracodawcy w 2026 roku?
Zapytaliśmy rekruterów o wyzwania, o których nie mówi się głośno. Okazuje się, że największą barierą nie jest brak wiedzy technicznej, a „miękkie” podejście.
– Największym wyzwaniem jest deficyt kandydatów z tzw. chęcią bycia w miejscu pracy. Wiele osób nie rozumie, że w 2026 roku ich rola w firmie będzie ewoluować przez AI. My nie szukamy ludzi, których zastąpi sztuczna inteligencja, tylko takich, którzy potrafią z nią współpracować – mówi jeden z rekruterów.
Umiejętność warta więcej niż dyplom
Czego szukają rekruterzy, gdy odłożą na bok CV? – Szukamy jednej umiejętności miękkiej: odpowiedzialności za „dowożenie” zadań. Na rozmowie więcej waży dzisiaj umiejętność przyznania się do błędu i chęć poprawy, niż cztery lata studiów – podkreśla ekspert ds. kadr.
Z kolei na pytanie o najbardziej kreatywne CV, jeden z wystawców zdradza: – Ostatnio kandydat dostał pracę, bo w CV zamiast rozpisywać obowiązki, załączył kod QR prowadzący do filmu, w którym pokazał, jak naprawia maszynę, z którą mieliśmy problem od tygodnia. To był strzał w dziesiątkę.
AI nie zabierze fachowcom chleba
Wielu mieszkańców obawia się, że AI oznacza zwolnienia. Dyrektor PUP uspokaja: – To, co prezentujemy na targach, nie jest zagrożone przez AI. Inżynier w terenie, spawacz czy elektryk – sztuczna inteligencja takim fachowcom nie zagrozi. Nie ma pola do popisu – wyjaśnia Januszkiewicz.
„Do tanga trzeba dwojga”
Podsumowując ranking „najbardziej poszukiwanego pracownika w Skierniewicach”, rekruterzy są zgodni: to osoba, która łączy rzemiosło z chęcią rozwoju. – Do tanga trzeba dwojga. Liczą się chęci, nastawienie na naukę i determinacja. Wymagania wymaganiami, ale ta determinacja jest w tej chwili najbardziej potrzebna – słyszymy na stoiskach.
Sytuacja w mieście jest stabilna – 1300 bezrobotnych, 5% bezrobocia i brak zwolnień grupowych. Jeśli dzisiaj szukasz pracy, masz idealną pozycję negocjacyjną. Pracodawcy na targach nie czekali na cud – oni czekali na ludzi, z którymi będą mogli budować swoje zespoły.

















