Aż 73% Polaków spodziewa się, że trwający konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadzi do odczuwalnego wzrostu cen produktów świątecznych. Eksperci jednak uspokajają – przed nadchodzącą Wielkanocą podwyżki w sklepach powinny utrzymać się na umiarkowanym poziomie.
Jak informuje agencja MondayNews Polska, powołując się na badanie zrealizowane przez Shopfully Poland i UCE Research, zdecydowana większość konsumentów w kraju obawia się powrotu wysokiej inflacji. Zaledwie 14,3% ankietowanych nie widzi zagrożenia dla swoich portfeli ze strony globalnych napięć, a 12,7% nie ma w tej kwestii wyrobionej opinii. Zwiększona czujność to efekt trudnych doświadczeń ekonomicznych z ostatnich lat.
Robert Biegaj z Shopfully Poland przypomina, że rosnące ceny przed świętami to rynkowy standard, napędzany przez skokowy wzrost popytu. Tradycyjnie koszyk zakupowy drożeje w tym okresie o około 2-5%. W bieżącym roku sieci handlowe najprawdopodobniej wezmą na siebie część rosnących kosztów, aby nie odstraszyć klientów od przedświątecznych przygotowań.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Gospodarka w cieniu napięć geopolitycznych
Niepokoje społeczne są jednak silnie zakotwiczone w rzeczywistych procesach rynkowych. Dawid Pachucki, główny ekonomista PZU, wskazuje, że inflacja CPI w Polsce może na przełomie marca i kwietnia dobić do poziomu 3% w ujęciu rocznym. Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje ewentualna blokada Cieśniny Ormuz, która natychmiast wywindowałaby globalne ceny ropy naftowej i gazu.
Eskalacja działań zbrojnych z bezpośrednim zaangażowaniem takich państw jak USA, Izrael czy Iran wpłynęłaby negatywnie na łańcuchy dostaw. W pesymistycznym scenariuszu podwyżki cen w wybranych kategoriach mogłyby wynieść od 5% do nawet 10%. Marcin Luziński z Santander Bank Polska zaznacza jednak, że obecnie szerokie dane makroekonomiczne nie zapowiadają drastycznych skoków cen żywności przed samą Wielkanocą.
Zauważalne będą za to wyższe koszty w sektorze transportowym. Analitycy są zgodni, że paliwo na stacjach będzie wyraźnie droższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Bezpośrednio przełoży się to na wyższe koszty świątecznych wyjazdów oraz wzrost cen biletów lotniczych.
Stabilność rynku a zachowania konsumentów
Eksperci z UCE Research, cytowani przez MondayNews Polska, przestrzegają przed uleganiem panice i robieniem nadmiernych zapasów. Masowe wykupywanie towarów przez zaniepokojonych klientów może sztucznie wywołać braki na półkach i samoistnie napędzić spiralę podwyżek. Rozsądne planowanie zakupów jest w tym okresie kluczowe dla zachowania stabilności na lokalnym rynku detalicznym.
Główny ekonomista PZU przypomina również, że widmo fizycznych niedoborów na półkach nam nie grozi. Zarówno Polska, jak i cała Unia Europejska produkują zdecydowaną większość podstawowej żywności na rynkach lokalnych. Ewentualne zakłócenia logistyczne dotkną przede wszystkim branż uzależnionych od transportu morskiego z Azji, takich jak elektronika użytkowa czy zabawki.
Zobacz także: Ceny paliw w Skierniewicach. Diesel za ponad 9 zł!





