Wieloletnia tajemnica dotycząca tego, kim jest najsłynniejszy artysta uliczny na świecie, mogła zostać ostatecznie rozwiązana. Kompleksowe śledztwo agencji Reuters wskazuje, że tożsamość Banksy’ego to w rzeczywistości Robin Gunningham, który po latach ukrywania się przyjął pospolite personalia David Jones. Kluczem do rozwikłania zagadki okazał się mural w Ukrainie oraz skrupulatna analiza dokumentów granicznych i akt policyjnych.
Ślad z Ukrainy i mural w Horence
Przełomem w poszukiwaniach okazały się wydarzenia z końca 2022 roku. W miejscowości Horenka w Ukrainie powstał wymowny obraz przedstawiający mężczyznę szorującego plecy w wannie, namalowany na zgliszczach zniszczonego budynku. Pojawiły się tam wówczas trzy osoby, co skłoniło dziennikarzy do zbadania, kto dokładnie przekraczał granicę państwa w tym specyficznym czasie.
Ustalono, że 28 października 2022 roku granicę z Polską przekroczyli: brytyjski muzyk Robert Del Naja (założyciel Massive Attack), fotograf Giles Duley oraz tajemniczy David Jones. To właśnie ten ostatni podał w dokumentach wjazdowych datę urodzenia identyczną z tą, którą posiada Robin Gunningham. Ten obywatel Wielkiej Brytanii od 2008 roku znajdował się na szczycie listy osób typowanych do bycia legendarnym artystą.
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!
Od nowojorskiego aresztu do nowej tożsamości
Poszlaki łączące osobę Banksy’ego z Gunninghamem sięgają 2000 roku. Młody twórca został wówczas zatrzymany przez nowojorską policję za próbę stworzenia graffiti na billboardzie przy 675 Hudson Street na Manhattanie. W aktach sądowych i dokumentach policyjnych związanych z tą sprawą wielokrotnie pojawia się nazwisko Robina Gunninghama, który osobiście podpisał przyznanie się do winy.
W 2008 roku magazyn „The Mail on Sunday” otwarcie wskazał te personalia, po czym odnalezienie mężczyzny w publicznych rejestrach stało się praktycznie niemożliwe. Były agent twórcy, Steve Lazarides, potwierdził reporterom, że zaaranżował dla niego prawną zmianę imienia i nazwiska. Dziennikarze wytypowali, że nową tożsamością jest David Jones – w samej Wielkiej Brytanii nazywa się tak około 6000 mężczyzn, co stanowi idealny kamuflaż.
Kwestie bezpieczeństwa i cena demaskacji
Odkrycie tożsamości Banksy’ego rodzi jednak poważne wątpliwości natury etycznej i bezpieczeństwa. Wieloletni prawnik artysty, Mark Stephens, słusznie zauważa, że publikowanie tego typu raportów może narazić twórcę na realne niebezpieczeństwo i represje. Anonimowość była dla niego tarczą ochronną, pozwalającą na otwarte mówienie prawdy o władzy oraz krytykowanie europejskiego establishmentu bez obawy przed cenzurą.
Sam Banksy od dekad walczył o zachowanie prywatności, deklarując w 2006 roku:
„Nie mam najmniejszej ochoty się ujawniać. Uważam, że i tak jest już wystarczająco dużo zarozumiałych dupków, którzy próbują wcisnąć ci swoje brzydkie gęby”.
Zwracał też uwagę na paradoks swojej twórczości, dodając:
„Wmawiam sobie, że wykorzystuję sztukę do propagowania sprzeciwu, ale może po prostu wykorzystuję sprzeciw do promowania swojej sztuki”.
Dochodzenie dowodzi, że tajemnica zaczęła przerastać samą sztukę, która kiedyś przyciągała uwagę właśnie dzięki enigmatyczności autora. Choć zagadka wydaje się rozwiązana, w świecie sztuki pozostaje pytanie, czy obdarcie artysty z anonimowości nie wpłynie negatywnie na jego bezpieczeństwo i przyszłą twórczość.





